Wśród Polaków krew pojawiająca się w nasieniu często budzi skojarzenia z nowotworem prostaty. Czy jednak takie obawy są uzasadnione? Z najnowszego badania SW Research, zrealizowanego na zlecenie marki Domowe Laboratorium, wynika, że wielu mężczyzn reaguje na ten objaw silnym lękiem. Aż 27% ankietowanych przyznało, że byłoby przerażonych, gdyby zauważyli krew w nasieniu, natomiast 22% automatycznie pomyślałoby o raku. Prawie połowa badanych (46%) zadeklarowała, że w takiej sytuacji natychmiast udałaby się do lekarza. Choć krwiomocz czy krwiopochodne nasienie mogą mieć różne przyczyny – od infekcji układu moczowego, przez kamicę nerkową, aż po choroby nowotworowe – każdy przypadek wymaga pilnej konsultacji specjalistycznej.
Krew w moczu lub nasieniu jest jednym z najczęściej wskazywanych przez Polaków symptomów raka prostaty – aż 39,8% respondentów wiąże ten objaw z nowotworem. Na pierwszym miejscu wśród sygnałów alarmowych znalazły się trudności z oddawaniem moczu (40%), niewiele rzadziej wymieniano osłabiony lub przerywany strumień moczu (38%) oraz częstą potrzebę jego oddawania, zwłaszcza w nocy (38%).
Ponad jedna trzecia badanych za objaw raka prostaty uznaje uczucie parcia na pęcherz (35,7%) oraz ból lub pieczenie podczas oddawania moczu (35,1%). Z kolei 33% mężczyzn zwraca uwagę na bóle w pachwinach lub mosznie, a 28% łączy chorobę z zaburzeniami erekcji. Dla 22% sygnałem ostrzegawczym są bóle w dolnej części pleców i miednicy, a 20% wskazuje na bolesny wytrysk. Choć część tych objawów może towarzyszyć nowotworowi prostaty, często świadczą one o innych, mniej groźnych schorzeniach urologicznych.
Zapytani o to, jak by się zachowali po zauważeniu krwi w moczu lub nasieniu, Polacy najczęściej deklarują wizytę u lekarza (46%). 35% zdecydowałoby się na wykonanie kompleksowych badań, natomiast 31% szukałoby informacji w Internecie. Ponieważ ankietowani mogli wybrać do trzech odpowiedzi, 20% przyznało, że najpierw obserwowałoby swój organizm, co może prowadzić do opóźnienia diagnozy. 27% badanych przyznało, że taki objaw wywołałby u nich silny lęk, 22% pomyślałoby natychmiast o raku, a 10% przyznało, że przeżyłoby emocjonalne załamanie. Niewielka grupa (7%) zastanawiałaby się, jak zareaguje rodzina, a jedynie 1% nie zmieniłby swojego zachowania.
– Rak prostaty przez wiele miesięcy, a nawet lat, może nie dawać żadnych objawów. Zdarza się, że symptomy związane z oddawaniem moczu nie świadczą jednoznacznie o obecności nowotworu. Dzieje się tak dlatego, że jeśli guz rozwija się poza obszarem uciskającym cewkę moczową – czyli na zewnętrznej powierzchni prostaty – może rosnąć zupełnie bezobjawowo. Często spotykamy pacjentów, którzy przychodzą do gabinetu zaniepokojeni, ponieważ zauważyli krew w nasieniu i automatycznie łączą ten objaw z rakiem prostaty. To błędne myślenie. Obecność krwi w nasieniu bardzo rzadko ma związek z nowotworem – w rzeczywistości jest to objaw bardzo zaawansowanego raka prostaty, a takie przypadki zdarzają się wyjątkowo rzadko. W zdecydowanej większości sytuacji – nawet w 70% przypadków – krew w nasieniu jest objawem przejściowego stanu zapalnego w drogach wyprowadzających nasienie – mówi dr Anna Bonder-Nowicka, urolog, seksuolog, ordynator oddziału urologii Szpitala Praskiego w Warszawie.
Eksperci są zgodni: każdy niepokojący objaw powinien skłaniać do wykonania badań kontrolnych. Jednym z podstawowych testów jest oznaczenie poziomu PSA – białka wytwarzanego przez komórki prostaty. To powszechne badanie diagnostyczne można wykonać zarówno w laboratorium, jak i samodzielnie w domu, korzystając z testów dostępnych w aptekach. Niestety, wiedza Polaków na temat PSA wciąż jest ograniczona – aż 64% mężczyzn nigdy nie słyszało o domowych testach, a co trzeci nie wie, czym jest PSA i z jakiego materiału pobiera się próbkę do analizy.
Drugim niezwykle ważnym badaniem jest badanie per rectum, czyli manualne badanie prostaty przez odbyt. Choć trwa zaledwie chwilę i ma ogromne znaczenie diagnostyczne, nadal budzi wiele emocji. Większość mężczyzn kojarzy je z dyskomfortem (47%), skrępowaniem (40%) i wstydem. 26% boi się bólu, a 24% odczuwa strach przed samym badaniem.
Dane z badania SW Research pokazują, że dla wielu mężczyzn to wciąż temat tabu – 14% ankietowanych przyznaje, że obawia się niekontrolowanych reakcji organizmu, np. wzwodu. Choć te lęki są powszechne, warto pamiętać, że badania profilaktyczne mogą uratować życie.
Listopad na całym świecie uznawany jest za miesiąc poświęcony profilaktyce zdrowia mężczyzn. W ramach kampanii Movember prowadzone są działania edukacyjne, których celem jest zachęcanie panów do regularnych badań w kierunku raka prostaty i jąder.
Źródło: Medicalpress