Coraz więcej mężczyzn zaczyna interesować się profilaktyką zdrowia, ale lekarze zwracają uwagę, że wciąż pojawiają się dwa skrajne podejścia. Z jednej strony młodzi pacjenci, którzy badają się zbyt wcześnie i niepotrzebnie martwią się nowotworami, z drugiej – panowie po sześćdziesiątce, którzy do urologa trafiają dopiero wtedy, gdy wyniki badań są już poważnie niepokojące. Specjaliści podkreślają, że właściwy moment rozpoczęcia profilaktyki ma ogromne znaczenie dla wczesnego wykrycia chorób prostaty.
Jeszcze kilkanaście lat temu kampanie informacyjne dotyczące raka prostaty przynosiły często nieoczekiwany efekt. Wielu mężczyzn w wieku dwudziestu czy trzydziestu lat zaczynało wykonywać badanie PSA, mimo że w tej grupie wiekowej nie jest ono zalecane. Antygen PSA, oznaczany z krwi, służy przede wszystkim do monitorowania zdrowia prostaty u starszych pacjentów, dlatego jego interpretacja u bardzo młodych osób zwykle nie ma wartości diagnostycznej.
Lekarze wskazują, że właściwym momentem, aby po raz pierwszy sprawdzić poziom PSA, jest okolica czterdziestych urodzin. Wtedy wynik może stać się punktem odniesienia na kolejne lata. Jeśli mężczyzna zna swoją wartość wyjściową, łatwiej zauważyć ewentualne zmiany w przyszłości i odpowiednio wcześnie zareagować. W praktyce pozwala to prowadzić świadomą, długoterminową profilaktykę.
Warto również pamiętać, że laboratoryjna „norma” dla PSA nie zawsze oznacza wynik idealny dla konkretnej osoby. W wielu laboratoriach za prawidłowy uznaje się poziom poniżej 4 ng/ml, jednak lekarze coraz częściej zwracają uwagę na znacznie niższe wartości. U czterdziestolatka wynik powyżej około 1 ng/ml może już wymagać większej czujności, natomiast u sześćdziesięciolatka poziom przekraczający około 2 ng/ml powinien skłonić do dalszej diagnostyki. Ostateczna interpretacja zawsze zależy od wielu czynników, takich jak wiek, obciążenie rodzinne czy indywidualne uwarunkowania zdrowotne.
Największym problemem wciąż pozostaje jednak późne zgłaszanie się do lekarza. Urolodzy regularnie spotykają pacjentów około sześćdziesiątego roku życia, którzy wykonują badanie PSA po raz pierwszy w życiu. Zdarza się, że wynik wynosi wtedy kilkanaście, kilkadziesiąt, a nawet kilkadziesiąt razy więcej niż zalecane wartości. Tak wysokie poziomy mogą świadczyć o bardzo zaawansowanym stadium choroby, w tym o możliwych przerzutach.
Statystyki pokazują, że problem ma duży zasięg. W Polsce każdego roku rozpoznaje się kilkanaście tysięcy nowych przypadków raka prostaty, a eksperci przewidują, że liczba ta będzie rosła wraz ze starzeniem się społeczeństwa i rozwojem diagnostyki. Jednocześnie zwraca się uwagę, że wielu mężczyzn po pięćdziesiątym roku życia nigdy nie wykonywało badań w kierunku tej choroby.
Profilaktyka zdrowia mężczyzn zaczyna się jednak jeszcze wcześniej. Już od okresu dojrzewania podstawą jest regularne samobadanie jąder. Najlepiej wykonywać je raz w miesiącu, na przykład po ciepłym prysznicu lub kąpieli, gdy skóra moszny jest rozluźniona. Wtedy łatwiej wyczuć ewentualne zmiany, takie jak guzki, zgrubienia czy różnice w wielkości jąder. Ta prosta czynność może pomóc wykryć niepokojące sygnały na bardzo wczesnym etapie.
Po czterdziestce do profilaktyki dołącza wspomniane badanie PSA. Jeśli wynik jest podwyższony lub budzi wątpliwości, kolejnym krokiem bywa zwykle dokładniejsza diagnostyka, na przykład rezonans magnetyczny prostaty. Dopiero na podstawie pełnego obrazu lekarz decyduje o dalszym postępowaniu.
Specjaliści przypominają również, że PSA nie jest testem doskonałym. Podwyższony wynik nie zawsze oznacza nowotwór – może być związany także z innymi schorzeniami prostaty czy stanem zapalnym. Zdarza się też sytuacja odwrotna, gdy poziom PSA pozostaje niski mimo obecności choroby. Dlatego badanie to jest jedynie elementem szerszej diagnostyki i zawsze powinno być interpretowane przez lekarza.
Najważniejszym wnioskiem płynącym z obserwacji urologów jest potrzeba rozsądnego podejścia do profilaktyki. Nie ma sensu wykonywać badań zbyt wcześnie, ale równie niebezpieczne jest odkładanie ich przez wiele lat. Regularne kontrole rozpoczęte około czterdziestki i świadomość własnych wyników mogą znacząco zwiększyć szanse na wykrycie choroby w stadium, w którym leczenie jest najbardziej skuteczne.
Źródło: Medonet