Polska urologia robotyczna w ciągu kilku lat przeszła ogromną transformację. Jeszcze niedawno kraj nadrabiał zaległości wobec Europy Zachodniej, dziś natomiast w wybranych obszarach – szczególnie w telechirurgii – zaczyna wyznaczać nowe kierunki rozwoju. Jak podkreśla dr Paweł Wisz, jeden z najbardziej doświadczonych europejskich specjalistów w tej dziedzinie, postęp technologiczny realnie przełożył się zarówno na jakość leczenia pacjentów, jak i na międzynarodową pozycję polskich ośrodków.
Na pytanie o sytuację sprzed kilku lat ekspert zwraca uwagę, że po jego powrocie z Belgii rynek chirurgii robotycznej w Polsce był na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Dziś funkcjonuje już blisko sto systemów robotycznych, dynamicznie rośnie liczba placówek oferujących takie zabiegi, a pacjenci są coraz bardziej świadomi dostępnych możliwości terapeutycznych. Uczestniczenie w tym procesie od samego początku było – jak zaznacza – wyjątkowym doświadczeniem zawodowym.
Istotnym momentem dla popularyzacji robotyki było wprowadzenie refundacji robotycznej prostatektomii. Zdaniem specjalisty umożliwiło to szerokiemu gronu chorych dostęp do nowoczesnego leczenia i sprawiło, że operacje z użyciem robota przestały być rozwiązaniem elitarnym. Obecnie lekarze w Polsce wykonują zdecydowaną większość operacji raka prostaty właśnie z wykorzystaniem tej technologii. Jednocześnie lekarz zauważa, że zakres refundowanych procedur pozostaje ograniczony – w przeciwieństwie do krajów Europy Zachodniej, gdzie robotyka obejmuje pełne spektrum zabiegów urologicznych.
Zmieniła się również postawa pacjentów. O ile wcześniej konieczne było wyjaśnianie, czym jest chirurgia robotyczna, dziś chorzy aktywnie poszukują ośrodków ją oferujących i pytają o konkretne efekty leczenia: skuteczność onkologiczną, zachowanie funkcji trzymania moczu i sprawności seksualnej czy czas powrotu do codziennego życia. Nadal jednak poważnym problemem pozostaje profilaktyka – wielu pacjentów trafia do leczenia w zaawansowanych stadiach choroby. Jak zaznacza dr Wisz, precyzja chirurgii robotycznej pozwala jednak w wielu trudnych przypadkach osiągać radykalność onkologiczną nawet przy nowotworach wykraczających poza prostatę.
Szczególnie dynamicznym obszarem rozwoju ostatniego okresu stała się telechirurgia. W Polsce zrealizowano pierwsze w Europie operacje wykonywane zdalnie pomiędzy szpitalami, następnie pomiędzy państwami, a także zabieg transkontynentalny. Doświadczenia polskich zespołów prezentowane są na najważniejszych międzynarodowych kongresach, a krajowe ośrodki coraz częściej pełnią rolę centrów referencyjnych dla regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Ekspert zwraca jednocześnie uwagę na wyzwania stojące przed dalszym rozwojem. Kluczowe znaczenie ma jakość szkolenia kadr – w Polsce wciąż brakuje niezależnego, kompleksowego centrum szkoleniowego chirurgii robotycznej, które obejmowałoby nie tylko obsługę systemów, lecz także ocenę biegłości i przygotowanie lekarzy poza salą operacyjną.
Podsumowując zmiany ostatnich lat, dr Wisz podkreśla, że Polska przestała być jedynie naśladowcą rozwiązań zachodnich. Nowoczesne technologie, doświadczenie zespołów i odważne wdrożenia sprawiły, że kraj zaczął być postrzegany jako ważny uczestnik rozwoju europejskiej robotyki medycznej. To dopiero początek, jednak konsekwentny rozwój może uczynić Polskę jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc dla tej dziedziny w Europie.
Źródło: Polityka Zdrowotna