REKLAMA

Organizacje pacjenckie alarmują: dostęp do leczenia staje się coraz trudniejszy

Rosnące trudności z dostępem do badań diagnostycznych i nowoczesnego leczenia coraz mocniej odczuwają pacjenci korzystający z publicznego systemu ochrony zdrowia. Zdaniem organizacji reprezentujących chorych problem nie tylko nie został rozwiązany, lecz w wielu miejscach staje się coraz bardziej widoczny. O konsekwencjach obecnej sytuacji mówiła Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci, w podcaście „Stan Zdrowia.

Jak wskazuje, do organizacji regularnie zgłaszają się osoby, które informują o przesuwanych terminach badań lub trudnościach z rozpoczęciem terapii. Coraz częściej pojawiają się także sygnały dotyczące ograniczonej dostępności programów lekowych, szczególnie dla nowych pacjentów. W praktyce oznacza to, że część chorych musi dłużej czekać na leczenie, mimo że formalnie jest ono dostępne w systemie.

Magdalena Kołodziej podkreśla, że problem jest szczególnie dotkliwy dla osób cierpiących na ciężkie choroby przewlekłe oraz pacjentów, którzy wykorzystali już standardowe możliwości terapeutyczne. Dla wielu z nich udział w programie lekowym stanowi jedyną szansę na spowolnienie rozwoju choroby, poprawę jakości życia lub uniknięcie poważnych powikłań zdrowotnych.

Opóźniona diagnostyka oznacza wyższe koszty

Według ekspertów ograniczanie wydatków na diagnostykę i leczenie może przynieść jedynie krótkotrwałe korzyści finansowe. Niewykryta lub zbyt późno rozpoznana choroba często prowadzi do pogorszenia stanu zdrowia pacjenta, co w dalszej perspektywie oznacza konieczność zastosowania bardziej kosztownego leczenia. W efekcie pozorne oszczędności mogą generować jeszcze większe wydatki dla całego systemu ochrony zdrowia.

Szczególne obawy budzi sytuacja w onkologii. Choć część badań kontrolnych została objęta rozwiązaniami ułatwiającymi ich realizację, nadal nie wszyscy pacjenci mają możliwość skorzystania z szybkiej ścieżki diagnostycznej. Jak zwraca uwagę prezes Fundacji My Pacjenci, opóźnienia w diagnostyce nowotworowej mogą oznaczać późniejsze rozpoczęcie leczenia, a w przypadku chorób nowotworowych czas ma kluczowe znaczenie dla skuteczności terapii.

Pacjenci chcą korzystać z profilaktyki

Jednocześnie Magdalena Kołodziej wskazuje na pozytywne przykłady działań profilaktycznych. Jej zdaniem ogromne zainteresowanie programem „Moje Zdrowie” pokazuje, że Polacy chcą wykonywać badania i kontrolować stan swojego zdrowia. Liczba uczestników programu znacząco przekroczyła pierwotne założenia, co potwierdza, że pacjenci są gotowi korzystać z profilaktyki, jeśli dostęp do niej jest prosty i wygodny.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że rozwój podobnych inicjatyw wymaga stabilnego finansowania. Wczesne wykrywanie chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze, pozwala nie tylko poprawić rokowania pacjentów, ale również ograniczyć przyszłe koszty leczenia i hospitalizacji.

Program lekowy to nie wszystko

Problemem pozostaje także funkcjonowanie programów lekowych od strony organizacyjnej. Jak zauważa Magdalena Kołodziej, sam fakt umieszczenia terapii na liście refundacyjnej nie gwarantuje jeszcze, że wszyscy potrzebujący pacjenci będą mogli z niej skorzystać. Szpitale wskazują bowiem, że realizacja programów wymaga finansowania nie tylko leków, ale również badań kontrolnych, konsultacji specjalistycznych i obsługi całego procesu leczenia.

Potrzebne konkretne działania

Zdaniem przedstawicielki organizacji pacjenckich system ochrony zdrowia nie potrzebuje dziś kolejnych analiz potwierdzających istniejące problemy. Konieczne są konkretne działania, które poprawią dostępność świadczeń i umożliwią szybsze diagnozowanie oraz leczenie chorych. Wśród najważniejszych kierunków zmian wymieniane są inwestycje w podstawową opiekę zdrowotną, rozwój opieki koordynowanej, wzmacnianie profilaktyki oraz zwiększenie finansowania ochrony zdrowia.

Jak podkreśla Magdalena Kołodziej, za każdą decyzją dotyczącą organizacji i budżetu systemu stoją konkretni pacjenci oczekujący na pomoc. Jej zdaniem bez stabilnych nakładów i skutecznych reform problemy z dostępnością badań, diagnostyki i leczenia będą się pogłębiać, a konsekwencje tego odczuje przede wszystkim społeczeństwo.

Źródło: Gazeta Prawna

Przejdź do treści