W ostatnich miesiącach Ministerstwo Zdrowia przedstawiło szereg zmian dotyczących realizacji e-recept, refundacji oraz wyrobów medycznych. Część z nich już weszła w życie, kolejne są na etapie prac legislacyjnych.
Kolejna zmiana nastąpiła 1 lipca. To właśnie od tego dnia resort umożliwił wdrożenie w aptekach dzielenia recept. Oznacza to, że pacjenci otrzymujący e-recepty długoterminowe będą mieli możliwość ich realizacji w różnych aptekach. Co to w praktyce oznacza? Po wykupieniu pierwszej partii preparatów pacjent nie będzie musiał wracać do tej samej apteki, by kontynuować realizację e-recepty.
– Pacjent nie będzie już związany z jedną apteką tylko dlatego, że właśnie tam rozpoczął realizację recepty. Jeśli zmieni miejsce pobytu, wyjedzie na urlop, będzie przebywał czasowo w innej miejscowości lub po prostu nie znajdzie potrzebnego leku w dotychczasowej aptece, będzie mógł kontynuować realizację recepty w innej placówce – wyjaśnia resort zdrowia.
Okazuje się jednak, że pomysł resortu zdrowia ma jedno „ale”. Z rozwiązania będą korzystały wyłącznie apteki, które się na nie zdecydują i przystąpią do tzw. programu dzielenia recept przygotowanego przez Centrum e-Zdrowia. Co więcej, Ministerstwo Zdrowia nie planuje wprowadzać obowiązku realizacji dzielonych recept, a co za tym idzie – mogą zdarzyć się sytuacje, w których apteki nie będą ich dzieliły, a pacjenci wybierając placówkę, będą zmuszeni realizować druki w tej samej aptece na starych zasadach.
Intensywna praca Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w ostatnich miesiącach zaowocowała także nowelizacją kilku ważnych aktów prawnych. Zapowiedziane przez wiceminister Katarzynę Kacperczyk i dyrektora tego departamentu Mateusza Oczkowskiego zmiany mają dotyczyć m.in. ustawy refundacyjnej (nowelizacja określona akronimem SzNUR – Szeroka Nowelizacja Ustawy Refundacyjnej), projektu ustawy o receptach, projektu ustawy o tzw. refundacji indywidualnej czy nowelizacji rozporządzenia w sprawie wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie.
W nowelizacji ustawy refundacyjnej znalazły się m.in. zapisy, które mają premiować w ramach lecznictwa szpitalnego wykorzystywanie tańszych leków generycznych i biopodobnych. Według zapowiedzi resortu zdrowia zmianie mają ulec także zasady związane z dostępem do terapii w ramach procedury RDTL (Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych).
Na Miodowej trwają również prace nad strategicznym dokumentem „Polityka lekowa państwa”, który według zapewnień Katarzyny Kacperczyk zostanie zaprezentowany we wrześniu tego roku. W dokumencie znajdą się zapisy dotyczące nowej architektury dla procesów refundacji leków, ale także zalecenia związane z rynkiem wyrobów medycznych.
Jak poinformował dyrektor Mateusz Oczkowski, w „Polityce lekowej państwa” pojawi się obszerny dział poświęcony wyrobom medycznym dostępnym w trzech kanałach dystrybucji – poprzez listę refundacyjną, wykaz wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie, jak i wyroby medyczne dostępne w ramach świadczeń gwarantowanych.
– Mamy nadzieję, że tym dokumentem zaprosimy stronę społeczną do szerokiej dyskusji i damy czas na to, by wskazała, w jakim kierunku zmiany w tym obszarze powinny podążać – podkreślił Mateusz Oczkowski.
W połowie czerwca Ministerstwo Zdrowia przekazało do konsultacji społecznych projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie.
Wyczekiwany przez środowisko pacjentów, lekarzy, ale również branżę wyrobów medycznych akt nie przyniósł jednak rewolucyjnych zmian. Resort ograniczył się jedynie do ujednolicenia w wybranych obszarach katalogu osób uprawnionych do wystawiania zleceń na określone grupy wyrobów medycznych. Uprawnienia w wybranych zakresach uzyskali m.in. nefrolodzy, lekarze medycyny rodzinnej, geriatrzy czy specjaliści chorób wewnętrznych.
W dokumencie zaproponowano również korektę możliwości realizacji wysyłkowej jedynie z pozycji wyrobów kompresyjnych – chodzi o podkolanówki uciskowe okrągłodziane.
– Spodziewaliśmy się, że projekt ten będzie zawierał więcej uwag zgłoszonych przez interesariuszy na przestrzeni ostatnich dwóch lat. W szczególności mamy tu na myśli szereg zmian systemowych i technicznych, które nie generują dodatkowych, bezpośrednich kosztów dla Narodowego Funduszu Zdrowia. Jednocześnie mamy nadzieję, że w toku konsultacji społecznych uda się wypracować i wprowadzić do dokumentu zmiany istotne z punktu widzenia pacjentów – oceniła Ewa Warmińska-Friberg, członek zarządu Organizacji Pracodawców Przemysłu Medycznego Technomed.
Źródło: Kwartalnik NTM nr 2/2026