REKLAMA

Neuromodulacja krzyżowa – skuteczna terapia nie tylko w nietrzymaniu moczu

Neuromodulacja krzyżowa od lat znajduje zastosowanie w leczeniu wybranych zaburzeń czynności dolnych dróg moczowych. Jak podkreślał podczas konferencji z okazji Światowego Tygodnia Kontynencji dr n. med. i n. o zdr. Michał Późniak z Kliniki Urologii Ogólnej i Onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy, metoda ta może przynosić korzyści również pacjentom z nietrzymaniem stolca oraz podwójną inkontynencją, czyli współwystępowaniem nietrzymania moczu i stolca. To właśnie możliwości zastosowania neuromodulacji u tej grupy chorych oraz ograniczenia związane z dostępem do leczenia były jednymi z głównych tematów jego wystąpienia.

Czym jest neuromodulacja krzyżowa?

Na początku wykładu ekspert przypomniał, że neuromodulacja krzyżowa jest jedną z metod leczenia pacjentów z zespołem pęcherza nadreaktywnego (OAB), nieobturacyjnym zatrzymaniem moczu oraz innymi zaburzeniami czynności dolnych dróg moczowych. Zaznaczył jednak, że nie jest to terapia, od której rozpoczyna się leczenie.

– Neuromodulacja krzyżowa nie jest ostatnią deską ratunku i to jest odwracalna, testowana, programowalna terapia dla pacjentów – podkreślał dr n. med. i n. o zdr. Michał Późniak.

Jak wyjaśniał, leczenie rozpoczyna się od metod zachowawczych – odpowiedniej edukacji pacjenta, modyfikacji stylu życia, fizjoterapii oraz farmakoterapii. Dopiero gdy nie przynoszą one oczekiwanych efektów lub nie mogą być stosowane, rozważa się leczenie zabiegowe, w tym neuromodulację krzyżową.

Poprawa jakości życia jest najważniejszym celem terapii

Neuromodulacja krzyżowa polega na stymulacji nerwów krzyżowych odpowiedzialnych za kontrolę pracy pęcherza moczowego i narządów miednicy. Jak podkreślał ekspert, celem leczenia nie zawsze jest całkowite ustąpienie objawów, ale osiągnięcie takiej poprawy, która pozwoli pacjentowi odzyskać komfort codziennego funkcjonowania.

To nie chodzi o to, żebym był tylko 100 proc. suchy. Dla jednego pacjenta poprawą znaczącą, poprawiającą jakość życia jest to, że dojdzie do toalety. Dla innego poprawą jest to, że nie muszę chodzić co 10 minut do toalety, tylko chodzę co godzinę. (…) Przez godzinę można pójść do sklepu spożywczego, zrobić zakupy, wrócić bezpiecznie do domu i oddać mocz – mówił.

Jedną z zalet neuromodulacji jest możliwość wcześniejszego sprawdzenia skuteczności leczenia. Terapia rozpoczyna się od etapu testowego, który pozwala ocenić, czy przynosi ona oczekiwane efekty.

Bardzo istotne jest to, że ta terapia jest odwracalna, programowalna i najpierw wykonuje się próbę. Pacjent sprawdza, czy objawy realnie się zmniejszają. Jeżeli nie ma efektu, urządzenie można bezpiecznie usunąć – wyjaśniał ekspert.

Skuteczna metoda także dla pacjentów z nietrzymaniem stolca

Znaczna część wykładu została poświęcona zastosowaniu neuromodulacji u pacjentów z nietrzymaniem stolca oraz podwójną inkontynencją.

Dr Późniak przypomniał, że również w przypadku nietrzymania stolca leczenie rozpoczyna się od diagnostyki, odpowiedniej diety, fizjoterapii i leczenia zachowawczego. Neuromodulacja stanowi jedną z metod zabiegowych u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów.

Neuromodulacja krzyżowa jest opcją zabiegową po kwalifikacji także przy części uszkodzeń zwieracza. Cel: mniej epizodów i większe poczucie bezpieczeństwa. W wytycznych koloproktologicznych SNM jest ważną opcją chirurgiczną w nietrzymaniu stolca – mówił.

Ekspert zwrócił również uwagę, że wskazania do neuromodulacji obejmują nie tylko zaburzenia ze strony dolnych dróg moczowych.

– Inne wskazania do neuromodulacji to poza zespołem pęcherza nadreaktywnego (…) nietrzymanie stolca oraz podwójna inkontynencja, czyli kiedy nietrzymanie moczu łączy się również z nietrzymaniem stolca – wyjaśniał.

Dostęp do terapii nadal jest ograniczony

Choć neuromodulacja krzyżowa znajduje zastosowanie zarówno u pacjentów z nietrzymaniem moczu, jak i nietrzymaniem stolca, dostęp do tej metody leczenia zależy od wskazania. Dr Michał Późniak przypomniał, że obecnie w Polsce terapia jest refundowana jedynie w wybranych wskazaniach dotyczących zaburzeń czynności dolnych dróg moczowych. Pacjenci z izolowanym nietrzymaniem stolca nadal nie mają dostępu do refundowanego leczenia tą metodą, mimo że jest ona rekomendowana w wytycznych i może przynieść istotną poprawę jakości życia.

Problem medyczny, który można skutecznie leczyć

Na zakończenie swojego wystąpienia ekspert podkreślił, że zarówno nadreaktywny pęcherz, jak i nietrzymanie stolca są schorzeniami, z którymi nie należy pozostawać bez pomocy.

– OAB i nietrzymanie stolca to objawy medyczne, a nie wstydliwa słabość. Mamy naprawdę dobre leczenie z dobrymi wynikami. Skuteczność neuromodulacji krzyżowej to jest około 70 proc. – podsumował dr n. med. i n. o zdr. Michał Późniak.

Ekspert zachęcał pacjentów, by nie zwlekali z konsultacją ze specjalistą. Odpowiednia diagnostyka oraz właściwie dobrana metoda leczenia mogą znacząco ograniczyć objawy i poprawić jakość życia – zarówno u osób z nietrzymaniem moczu, jak i pacjentów z nietrzymaniem stolca czy podwójną inkontynencją.

Pełne wystąpienie dr n. med. i n. o zdr. Michała Późniaka, wygłoszone podczas konferencji z okazji Światowego Tygodnia Kontynencji, dostępne jest na YouTube: KLIK. Wykład rozpoczyna się około 1 godziny i 10 minuty nagrania.

Przejdź do treści