Polski system ochrony zdrowia stoi dziś przed koniecznością głębokich zmian, a diagnoza problemów została jasno przedstawiona przez ekspertów związanych z Think Tankiem SGH dla ochrony zdrowia. Wnioski oparto przede wszystkim na analizie danych statystycznych Głównego Urzędu Statystycznego oraz szczegółowym raporcie eksperckim dotyczącym finansowania systemu.
Autorzy opracowania „Nowa architektura finansowania ochrony zdrowia w Polsce. Systemowa diagnoza i rekomendacje eksperckie” wskazują, że mimo dynamicznego wzrostu nominalnych wydatków na zdrowie, system wciąż pozostaje niewydolny. Dane GUS pokazują, że nakłady wzrosły z 107,6 mld zł w 2014 roku do niemal 294 mld zł w 2024 roku, jednak rosnące koszty, inflacja medyczna oraz zwiększające się potrzeby zdrowotne sprawiają, że środki te nie przekładają się na realną poprawę dostępności świadczeń.
Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, podkreśla, że wzrost finansowania w dużej mierze jest konsumowany przez rosnące koszty systemowe, takie jak regulacje płac czy rozszerzanie zakresu świadczeń. W jego ocenie oznacza to, że realna efektywność wydatków pozostaje na poziomie sprzed znaczących podwyżek.
Monika Raulinajtys-Grzybek, profesor ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, która jest również kierowniczką Think Tanku SGH dla ochrony zdrowia, wskazuje z kolei, że system finansowania nie promuje efektów zdrowotnych ani działań profilaktycznych, lecz koncentruje się głównie na rozliczaniu procedur medycznych. To, jej zdaniem, prowadzi do utrwalania nieefektywności i niewłaściwej struktury wydatków.
Analiza ekspertów opiera się również na danych dotyczących funkcjonowania Narodowego Funduszu Zdrowia, które pokazują dominację kosztownego leczenia szpitalnego. Blisko połowa środków trafia właśnie do szpitali, podczas gdy znacznie mniej przeznacza się na opiekę podstawową i ambulatoryjną. Jednocześnie statystyki wskazują na wysoką liczbę hospitalizacji, których w wielu przypadkach można było uniknąć dzięki lepszej profilaktyce i wcześniejszej interwencji.
Eksperci zwracają uwagę, że obecny model finansowania jest niespójny i niesolidarny. System składkowy obejmuje jedynie część społeczeństwa, a jego konstrukcja sprzyja różnym formom optymalizacji obciążeń. Wnioski te oparto na analizie struktury wpływów składkowych oraz porównaniu potencjalnych i rzeczywistych przychodów systemu. Szacunki pokazują wyraźną lukę między teoretycznymi wpływami a faktycznym budżetem NFZ.
Istotnym elementem diagnozy są także dane demograficzne. Raport wskazuje na systematyczny wzrost udziału osób w wieku poprodukcyjnym, co bezpośrednio przekłada się na rosnące koszty leczenia. Już dziś osoby powyżej 60. roku życia generują ponad połowę wydatków na leczenie szpitalne. W kolejnych latach trend ten będzie się pogłębiał, jednocześnie zmniejszając bazę osób odprowadzających składki.
Wnioski płynące z raportu mają charakter systemowy. Eksperci podkreślają konieczność zwiększenia roli profilaktyki, przesunięcia finansowania w stronę podstawowej opieki zdrowotnej oraz uproszczenia zasad naliczania składki zdrowotnej. Równocześnie wskazują na potrzebę większej przejrzystości i społecznej akceptacji dla zmian, które – ich zdaniem – są nieuniknione.
Całość analiz prowadzi do jednoznacznej konkluzji: dalsze zwiększanie nakładów bez reform strukturalnych nie przyniesie oczekiwanych rezultatów. System wymaga przemyślanej przebudowy, opartej na danych, długoterminowym planowaniu oraz równowadze między finansowaniem a efektywnością wydatków.
Źródło: Medicalpress