Badanie PSA od lat pomaga wykrywać raka prostaty, jednak nie jest pozbawione ograniczeń. Naukowcy z Podkarpacia pracują nad nowymi biomarkerami, które mogą poprawić precyzję diagnostyki i ograniczyć liczbę niepotrzebnych biopsji oraz zabiegów.
Rak prostaty jest jednym z najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn. Obecnie podstawą diagnostyki pozostają badanie per rectum, oznaczenie poziomu PSA oraz rezonans magnetyczny gruczołu krokowego. Ostateczne potwierdzenie choroby wymaga jednak wykonania biopsji i oceny histopatologicznej pobranego materiału.
Choć oznaczenie stężenia PSA odegrało ogromną rolę w wykrywaniu nowotworu we wczesnych stadiach, specjaliści zwracają uwagę, że badanie nie jest idealne. Podwyższony poziom PSA nie zawsze oznacza obecność raka, co może prowadzić do dalszej diagnostyki i leczenia u osób, które nie wymagają takiej interwencji.
Odpowiedzią na te ograniczenia ma być projekt pn. „Metaboliczne biomarkery raka prostaty” (2026-2030)” w ramach programu Narodowego Centrum Nauki OPUS 29 realizowany przez naukowców z Politechniki Rzeszowskiej we współpracy ze specjalistami z Oddziału Urologii Ogólnej i Onkologicznej Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II w Kolbuszowej.
Celem badań jest identyfikacja nowych biomarkerów metabolicznych raka prostaty. Naukowcy planują analizować próbki tkanek, moczu i krwi pobrane od pacjentów z rozpoznanym nowotworem oraz porównywać je z materiałem pochodzącym od osób zdrowych.
– Obecnie stosowany wskaźnik – swoisty antygen prostaty (PSA) – mimo swojej przydatności w wykrywaniu choroby we wczesnym stadium, wykazuje ograniczona swoistość. Skutkiem tego są częste wyniki fałszywie dodatnie, prowadzące do niepotrzebnych biopsji i leczenia zmian, które nie stanowią realnego zagrożenia dla zdrowia pacjenta – podkreśla prof. dr hab. inż. Tomasz Ruman z Politechniki Rzeszowskiej, kierownik projektu.
– Celem projektu jest znalezienie nowych biomarkerów metabolicznych raka prostaty, co zamierzamy osiągnąć poprzez zastosowanie nowoczesnej analizy instrumentalnej próbek biologicznych – tkanek, moczu i surowicy krwi – pobranych od min. 100 pacjentów z rakiem prostaty i porównane uzyskanych danych z tymi pochodzącymi od min. 200 zdrowych osób – wyjaśnia prof. Tomasz Ruman.
Badacze zakładają również możliwość rozszerzenia projektu o większą grupę uczestników.
Naukowcy liczą, że opracowanie nowych markerów pozwoli w przyszłości trafniej rozpoznawać raka prostaty oraz lepiej odróżniać go od innych nowotworów układu moczowego.
Badania obejmą również porównanie profili metabolicznych raka prostaty z nowotworami pęcherza moczowego i nerki. Może to pomóc zarówno w identyfikacji wspólnych mechanizmów chorobowych, jak i w znalezieniu cech charakterystycznych wyłącznie dla raka prostaty.
Zdaniem kierownika projektu wyniki badań mogą mieć bezpośrednie przełożenie na codzienną praktykę kliniczną. – Wyniki projektu mogą przyczynić się do opracowania precyzyjnych narzędzi diagnostycznych, umożliwiających wcześniejsze i dokładniejsze wykrywanie raka prostaty – zaznacza.
Eksperci podkreślają, że bardziej precyzyjna diagnostyka mogłaby nie tylko poprawić skuteczność wykrywania choroby, ale również ograniczyć liczbę niepotrzebnych procedur medycznych i ułatwić dobór terapii dopasowanych do konkretnego pacjenta.
W projekcie wykorzystywane będą nowoczesne metody analityczne, w tym różne rodzaje spektrometrii mas oraz autorskie rozwiązania opracowane przez zespół z Politechniki Rzeszowskiej. Pozwolą one analizować skład chemiczny tkanek nowotworowych i identyfikować potencjalne biomarkery związane z rozwojem choroby.
Badania prowadzi interdyscyplinarny zespół naukowców z Politechniki Rzeszowskiej oraz lekarzy z kolbuszowskiego oddziału urologii. Projekt otrzymał finansowanie Narodowego Centrum Nauki, co – jak podkreślają jego autorzy – potwierdza zarówno jego innowacyjność, jak i wysoką wartość naukową.
Jeśli założenia projektu zostaną zrealizowane, w przyszłości pacjenci mogą zyskać dostęp do bardziej precyzyjnych narzędzi diagnostycznych, które pomogą wcześniej wykrywać raka prostaty, lepiej monitorować przebieg choroby i skuteczniej planować leczenie.
Źródło: Puls Medycyny