Podczas sejmowej debaty nad wotum nieufności wobec ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy temat zdrowia mężczyzn niespodziewanie stał się jednym z najmocniejszych punktów dyskusji. Poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk zwrócił uwagę na alarmujące dane dotyczące kondycji zdrowotnej Polaków i zaapelował o pilne działania systemowe. Jak podkreślał z mównicy sejmowej, mężczyźni w Polsce żyją krócej niż kobiety, znacznie rzadziej korzystają z badań profilaktycznych, później zgłaszają się do lekarzy i częściej umierają z powodu chorób, które mogłyby zostać wykryte na wcześniejszym etapie.
Poseł wskazał, że problem nie wynika wyłącznie z niechęci mężczyzn do badań, ale także z barier organizacyjnych obecnych w systemie ochrony zdrowia. Dlatego jednym z jego najważniejszych postulatów była likwidacja obowiązku posiadania skierowania do urologa. Zdaniem posła Józefaciuka obecne przepisy skutecznie zniechęcają wielu pacjentów do konsultacji specjalistycznych, a uproszczenie dostępu do urologa mogłoby poprawić wykrywalność chorób prostaty i innych schorzeń układu moczowo-płciowego. Poseł argumentował, że skoro kobiety mogą korzystać z wizyt u ginekologa bez skierowania, podobne rozwiązanie powinno objąć także mężczyzn.
Drugim elementem proponowanych zmian było uruchomienie szeroko finansowanego programu mobilnych punktów diagnostycznych, tzw. androbusów. Miałyby one docierać przede wszystkim do mniejszych miejscowości i regionów o ograniczonym dostępie do specjalistów. Według posła potrzebne są jednak nie kolejne pilotaże czy konferencje, lecz stałe finansowanie i realna dostępność badań profilaktycznych. Mobilne punkty mogłyby wykonywać podstawową diagnostykę, prowadzić konsultacje oraz edukować mężczyzn w zakresie profilaktyki zdrowotnej.
Najdalej idącym postulatem było stworzenie Narodowej Strategii Zdrowia Mężczyzn. W ocenie Marcina Józefaciuka obecne działania państwa są rozproszone i niewystarczające, a problem wymaga kompleksowego podejścia. Strategia miałaby obejmować profilaktykę chorób cywilizacyjnych, zdrowie psychiczne, walkę z uzależnieniami oraz promocję regularnych badań. Poseł podkreślał, że nie są to postulaty ideologiczne, lecz pytania dotyczące odpowiedzialności państwa za zdrowie obywateli.
Wystąpienie zakończyło się polityczną deklaracją. Józefaciuk zapowiedział, że od odpowiedzi resortu zdrowia uzależni swoje stanowisko w sprawie wotum nieufności wobec ministry zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Jak relacjonował, oczekiwał konkretnych deklaracji i planów działań. Ponieważ podczas debaty ministra nie odniosła się do zadanych pytań, poseł ostatecznie zagłosował za jej odwołaniem.
Debata ponownie uruchomiła dyskusję o tym, czy w Polsce potrzebna jest osobna polityka zdrowotna skierowana do mężczyzn. Eksperci od lat wskazują, że mężczyźni rzadziej korzystają z profilaktyki, częściej ignorują pierwsze objawy chorób i znacznie później trafiają do specjalistów. Coraz częściej pojawiają się więc głosy, że bez systemowych zmian i aktywnego zachęcania do badań trudno będzie poprawić statystyki dotyczące długości życia oraz śmiertelności z powodu chorób nowotworowych i sercowo-naczyniowych.
Źródło: Rynek Zdrowia