REKLAMA

Badanie PET/CT z szerszymi wskazaniami

W 2026 roku w Polsce rozszerzono wskazania do wykonywania badań PET/CT, czyli zaawansowanej diagnostyki obrazowej wykorzystywanej zarówno w onkologii, jak i w wybranych schorzeniach nieonkologicznych. Zdaniem ekspertów to długo oczekiwany krok, który przybliża polski system ochrony zdrowia do standardów obowiązujących w wielu krajach europejskich.

Specjaliści podkreślają jednak, że PET/CT nie powinno być badaniem wykonywanym rutynowo, lecz narzędziem stosowanym w precyzyjnie określonych sytuacjach klinicznych – tam, gdzie może realnie wpłynąć na dalsze decyzje terapeutyczne.

Długo oczekiwane zmiany od stycznia 2026 roku

Jak wskazuje prof. Jolanta Kunikowska, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej UCK WUM, wcześniejsze wytyczne opierały się na danych sprzed wielu lat, co ograniczało możliwość pełnego wykorzystania nowoczesnych technologii diagnostycznych.

Nowe przepisy pozwalają szerzej stosować PET/CT z wykorzystaniem różnych radiofarmaceutyków, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i współczesnymi standardami.

Rak prostaty i PSMA PET/CT – jedno z kluczowych rozszerzeń

Jednym z najważniejszych obszarów zmian jest rozwój diagnostyki raka prostaty z użyciem PSMA PET/CT. Metoda ta – zgodnie z europejskimi wytycznymi – odgrywa istotną rolę w: ocenie zaawansowania choroby, diagnostyce wznowy biochemicznej, kwalifikacji pacjentów do dalszego leczenia.

Rozszerzenie wskazań ma umożliwić lepsze dopasowanie terapii do rzeczywistego stanu klinicznego pacjenta.

Szersze zastosowanie także w innych nowotworach

Rozszerzono również wykorzystanie [18F]FDG PET/CT m.in. w:

  • raku szyjki macicy,
  • raku endometrium,
  • wybranych zespołach paranowotworowych.

W guzach neuroendokrynnych coraz większe znaczenie zyskuje natomiast diagnostyka receptorów somatostatynowych.

PET/CT poza onkologią – infekcje, zapalenia i choroby naczyń

Nowe wskazania obejmują także diagnostykę schorzeń niezwiązanych bezpośrednio z nowotworami. PET/CT znajduje coraz szersze zastosowanie m.in. w:

  • infekcyjnym zapaleniu wsierdzia,
  • zapaleniach dużych naczyń,
  • zakażeniach protez i urządzeń wszczepialnych,
  • procesach zapalnych ścian naczyń.

Eksperci wskazują, że dzięki możliwości szybkiego lokalizowania ognisk zapalnych badanie może przyspieszać wdrożenie leczenia oraz ograniczać konieczność wykonywania wielu dodatkowych procedur diagnostycznych.

Neurologia i choroby mózgu

Rosnące znaczenie PET/CT obserwowane jest również w neurologii, szczególnie w diagnostyce otępienia oraz choroby Alzheimera.

Badania PET z markerami amyloidowymi umożliwiają wcześniejsze wykrywanie zmian neurodegeneracyjnych. Wśród obszarów wymagających dalszego rozwoju eksperci wskazują także potrzebę refundacji PET z fluorotyrozyną w diagnostyce guzów mózgu u dorosłych.

Koszt badania a oszczędności systemowe

Eksperci podkreślają, że ocena wartości PET/CT nie powinna ograniczać się wyłącznie do kosztu pojedynczego badania.

– Badanie PET/CT nie powinno być traktowane jako badanie „na wszelki wypadek”, tylko jako narzędzie do stosowania w jasno określonych sytuacjach klinicznych – zaznacza prof. Jolanta Kunikowska. – Powinniśmy pytać nie o to, czy państwo stać na PET/CT, tylko czy stać nas na diagnostykę zbyt późną albo zbyt mało precyzyjną – dodaje.

W opinii specjalistów właściwie kwalifikowane badania PET/CT mogą ograniczać liczbę niepotrzebnych hospitalizacji, operacji oraz błędnych decyzji terapeutycznych, co w dłuższej perspektywie może przekładać się także na bardziej efektywne wykorzystanie środków publicznych.

To nie koniec zmian

Środowisko medyczne zwraca uwagę, że wskazania do PET/CT powinny być regularnie aktualizowane – najlepiej co 2–3 lata – tak, aby odpowiadały postępowi medycyny.

Wśród najczęściej wskazywanych potrzeb pozostają:

  • dalsze rozszerzanie PSMA PET/CT,
  • refundacja badań PET w guzach mózgu u dorosłych,
  • rozwój diagnostyki infekcji i zapaleń,
  • szersze zastosowanie neurologiczne, w tym w chorobie Alzheimera.

Zdaniem ekspertów PET/CT coraz częściej staje się nie tylko narzędziem diagnostycznym, ale jednym z kluczowych elementów wpływających na skuteczność całego procesu leczenia pacjenta.

Źródło: Polityka Zdrowotna

Przejdź do treści