REKLAMA

Rak prostaty zabija Polaków 

Każdego roku z powodu nowotworu prostaty umiera ok. 5 tys. mężczyzn. W statystykach obserwujemy stały i dynamiczny wzrost zachorowalności – podkreśla prof. dr hab. Tomasz Szydełko, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Urologii we Wrocławiu. Lekarze apelują, by mężczyźni się badali, bo rak prostaty długo nie daje żadnych dolegliwości.

Dramatyczne statystyki

– W Polsce rozpoznajemy ok. 15-16 tys. nowych zachorowań na raka stercza rocznie, a więc jest to potężny problem. Każdego roku z powodu tej choroby umiera ok. 5 tys. mężczyzn. W statystykach obserwujemy stały i dynamiczny wzrost zachorowalności. W ciągu ostatnich dwudziestu lat liczba przypadków wzrosła aż czterokrotnie – powiedział krajowy konsultant w dziedzinie urologii prof. dr hab. Tomasz Szydełko, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Urologii we Wrocławiu.

– Wprawdzie rzadko rozpoznajemy ten rodzaj nowotworu u pacjentów przed 50. rokiem życia, ale w rzeczywistości może na niego zachorować każdy mężczyzna. Ryzyko zachorowania w młodszym wieku jest większe u tych osób, u których w najbliższej rodzinie (ojciec, syn, brat) wystąpił ten problem. W tej grupie znacznie wcześniej diagnozujemy raka prostaty i z tego też powodu pacjentów z rodzinnymi obciążeniami zachęcamy do profilaktycznych badań już po ukończeniu 40 lat – dodał prof. Szydełko.

Wczesna diagnoza ratuje życie

Lekarze od lat apelują do mężczyzn w średnim wieku, żeby poddawali się badaniom profilaktycznym w kierunku raka prostaty, zanim jeszcze zaobserwują u siebie jakiekolwiek niepokojące objawy.

Rak prostaty przed długi okres nie daje żadnych dolegliwości. Dopiero w zaawansowanych stadiach pacjenci skarżą się na typowe objawy w postaci przeszkody podpęcherzowej, takie jak gorszy strumień moczu czy częstsze jego oddawanie.

– Te problemy nie są jednak charakterystyczne dla raka prostaty. Wskazują jedynie na to, że prawdopodobnie coś się z prostatą dzieje, ale absolutnie nie można założyć, że wiąże się to z rozwojem nowotworu. Można to zweryfikować jedynie poprzez specjalistyczne badania urologiczne – podkreślił krajowy konsultant ds. urologii.

Zbadaj się w listopadzie

Listopad jest miesiącem walki z nowotworem gruczołu krokowego i innych typowo męskich chorób. Od lat w tym czasie organizowane są różnego rodzaju akcje, które mają przybliżyć populacji męskiej temat raka stercza.

– Wciąż mamy zbyt wielu pacjentów, którzy trafiają do urologów dopiero wówczas, gdy dolegliwości są nasilone. Najczęściej są to bóle kręgosłupa, mylone z typowymi dla podeszłego wieku problemami ze strony narządów ruchu, które okazują się objawem przerzutów raka stercza do kości – powiedział prof. Szydełko.

Podobnie jak w przypadku większości nowotworów, także w raku prostaty rokowania są tym lepsze, im szybciej wdroży się leczenie.

Podjęte we wczesnych stadiach pozwala bowiem pacjenta wyleczyć, a nie jedynie przedłużyć mu życie. W przypadku nierozsianego raka stercza, rozpoznanego na wczesnym etapie, odsetek całkowitego wyleczenia jest bardzo wysoki.

Na rokowanie i wybór terapii ma wpływ także rodzaj nowotworu, a zwłaszcza stopień jego agresywności.

Lekarze mają do dyspozycji dwie podstawowe metody radykalnego leczenia raka prostaty: leczenie chirurgiczne i radioterapię. Oprócz tego można stosować całą gamę terapii hormonalnych czy leki nowego rzutu, z zastrzeżeniem, że to nie są metody, które doprowadzą do całkowitego wyleczenia, tylko do przedłużenia życia.

Źródło: Rynek Zdrowia

Skip to content