Rak prostaty to jeden z najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn. Każdego roku w Polsce z jego powodu umiera nawet 6 tysięcy osób. Na jakie symptomy warto zwrócić szczególną uwagę?
Rak prostaty, określany także jako rak gruczołu krokowego lub rak stercza, stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia mężczyzn. W ostatnich latach obserwuje się systematyczny wzrost liczby zachorowań, zarówno w Polsce, jak i na świecie.
Na całym świecie każdego roku odnotowuje się około 1,3 miliona nowych diagnoz tego nowotworu. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) za 2022 rok wynika, że liczba ta mogła sięgnąć nawet 1,5 miliona. Prognozy na 2030 rok przewidują dalszy wzrost do 1,7 miliona nowych przypadków, a liczba zgonów może osiągnąć pół miliona.
Jest to drugi najczęstszy nowotwór wśród mężczyzn na świecie, zaraz po raku płuca, odpowiadający za 20% wszystkich nowotworów złośliwych.
Na rosnącą liczbę zachorowań wpływają m.in. skuteczniejsza diagnostyka, większa świadomość zdrowotna, wydłużająca się długość życia oraz lepsze wykrywanie choroby u młodszych pacjentów. W Polsce w ciągu ostatniej dekady liczba nowych przypadków podwoiła się, osiągając poziom 18-20 tysięcy rocznie.
Niestety, mimo postępów w diagnostyce, wskaźnik śmiertelności w Polsce również wzrasta. Specjaliści alarmują, że nasz kraj jest jedynym w Unii Europejskiej, gdzie śmiertelność z powodu tego nowotworu rośnie. Rocznie życie traci około 5,5 tysiąca polskich mężczyzn.
Eksperci zwracają uwagę, że rak prostaty często przebiega bezobjawowo lub jego symptomy mogą być mylone z innymi schorzeniami, takimi jak przerost gruczołu krokowego czy problemy z układem moczowym lub pokarmowym.
– Muszę ostrzec panów: czekanie na objawy to błąd, bo rak prostaty to choroba podwójnie podstępna. Po pierwsze, jest chorobą nowotworową, po drugie rozwija się przez długi czas całkowicie bezobjawowo. Objawy pojawiają się dopiero na zaawansowanym etapie, kiedy leczenie bywa trudne i mniej skuteczne. To właśnie brak wczesnych symptomów czyni ten nowotwór tak niebezpiecznym – mówił w rozmowie z portalem NewsMed prof. Igal Mor, urolog.
– Regularne wizyty u urologa i odpowiednie badania. To one pozwalają na wykrycie raka prostaty we wczesnym stadium, kiedy skuteczność leczenia sięga aż 96 proc. Niestety, przy diagnozie w zaawansowanym stadium te szanse drastycznie spadają – podkreśla dalej urolog.
Pierwsza konsultacja urologiczna powinna mieć miejsce po 45. roku życia, a jeśli w rodzinie występowały przypadki raka prostaty, zaleca się przeprowadzenie badań już po 40. roku życia. Podstawowe metody diagnostyczne to badanie per rectum, laboratoryjna analiza poziomu PSA we krwi oraz rezonans magnetyczny miednicy i prostaty.
Choć najlepiej nie czekać na pojawienie się objawów, warto wiedzieć, jakie sygnały mogą świadczyć o rozwijającej się chorobie.
Najczęstsze symptomy dotyczą problemów z oddawaniem moczu, takich jak:
Z czasem mogą pojawić się również ogólne objawy wskazujące na rozwój nowotworu, w tym:
Regularne badania i szybka reakcja na wszelkie niepokojące symptomy mogą uratować życie. Warto pamiętać, że wczesna diagnostyka znacząco zwiększa skuteczność terapii i daje szansę na pełne wyleczenie.
Źródło: NewsMed