Rosnące wydatki na refundację darmowych leków dla seniorów skłoniły Narodowy Fundusz Zdrowia do przygotowania propozycji zmian w obowiązujących zasadach. Z analiz wynika, że odpowiednie modyfikacje mogłyby przynieść budżetowi od około 500 mln zł do nawet 1,8 mld zł oszczędności rocznie, bez rezygnacji z programu bezpłatnego leczenia.
Program bezpłatnych leków dla osób po 65. roku życia działa w obecnym kształcie od 2023 roku. Wcześniej obejmował wyłącznie seniorów, którzy ukończyli 75 lat. Rozszerzenie uprawnień sprawiło, że liczba realizowanych recept znacząco wzrosła, a wraz z nią wydatki ponoszone przez państwo.
Dane NFZ pokazują, że w 2025 roku całkowity koszt finansowania darmowych leków dla seniorów, dzieci i młodzieży oraz kobiet w ciąży osiągnął 3,7 mld zł. To wyraźny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami – w 2024 roku program kosztował około 3 mld zł, a dwa lata wcześniej blisko 1,5 mld zł.
Choć liczba pacjentów korzystających z recept z oznaczeniem „S” zwiększyła się jedynie o kilka procent, wartość refundacji rosła znacznie szybciej. Wpływ na to miały między innymi wyższe ceny refundowanych preparatów, rozszerzenie wykazu darmowych leków oraz nowe przepisy umożliwiające wystawianie takich recept także przez lekarzy przyjmujących prywatnie.
Według autorów analizy obecny system nie wykorzystuje w pełni możliwości ograniczania kosztów. Na liście refundacyjnej znajdują się bowiem leki o tym samym składzie i działaniu, których ceny potrafią różnić się nawet kilkukrotnie. Mimo to wszystkie mogą być wydawane pacjentom bezpłatnie, a pełny koszt ich zakupu pokrywa NFZ.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest pozostawienie pełnej refundacji jedynie do wysokości ceny najtańszego dostępnego odpowiednika. W przypadku wyboru droższego preparatu pacjent pokrywałby różnicę. Kolejna propozycja zakłada stopniowe ograniczanie poziomu refundacji dla najdroższych leków poprzez wprowadzenie tzw. korytarza cenowego. Analizowany jest także model oparty na dodatkowych wskaźnikach ekonomicznych i cenach sprzedaży producentów.
Fundusz przeanalizował kilka możliwych scenariuszy zachowań pacjentów po wprowadzeniu nowych zasad. Szacunki wskazują, że nawet przy zachowaniu szerokiego dostępu do leczenia możliwe byłoby znaczące ograniczenie wydatków publicznych. W najbardziej optymistycznym wariancie oszczędności mogłyby sięgnąć 1,8 mld zł rocznie.
Planowane zmiany są obecnie przedmiotem analiz i nie zostały jeszcze wdrożone. Celem resortu zdrowia ma być stworzenie systemu, który z jednej strony zapewni pacjentom dostęp do niezbędnych leków, a z drugiej pozwoli skuteczniej kontrolować rosnące koszty refundacji.
Źródło: Termedia