REKLAMA

Dłuższe życie to nie wszystko. Eksperci o zdrowiu, sprawności i samodzielności seniorów

Podczas spotkania „Medycznej Racji Stanu” eksperci zwracali uwagę, że wyzwaniem dla polityki senioralnej powinno być nie tylko wydłużanie życia, ale przede wszystkim zapewnienie jak najdłuższego życia w zdrowiu, sprawności i samodzielności.

Seniorzy potrzebują nie tylko dłuższego życia

Prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca i autor książki „Choroba czy dar, czyli jak mówimy o starości”, przypomniał, że starość można postrzegać jako przywilej – etap życia, którego nie wszystkim dane jest doświadczyć. – Osiągnięcie tego wieku wydaje mi się czymś, z czego moglibyśmy się cieszyć – zaznaczył.

Jak jednak poinformował prof. Marek Cierpiał-Wolan, prezes GUS, swoje zdrowie pozytywnie ocenia jedynie 33,7% osób w wieku 60 lat i więcej.

Dane te pokazują, że samo wydłużanie życia nie wystarczy. Równie ważne jest to, ile lat przeżywamy w zdrowiu, sprawności i niezależności.

Na ten aspekt zwracała uwagę Marzena Okła-Drewnowicz, sekretarz stanu w KPRM ds. polityki senioralnej. – Starsze pokolenie nie jest problemem ani obciążeniem, lecz wyzwaniem i wartością – podkreślała. Zwróciła uwagę na potrzebę przygotowania państwa na wyzwania związane ze starzeniem się społeczeństwa, w tym dotyczące opieki i wsparcia osób starszych.

Dr Liwiusz Laska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, zaznaczył z kolei, że celem polityk publicznych nie powinno być wyłącznie wydłużanie życia, lecz przede wszystkim dodawanie lat przeżytych w zdrowiu. – Kluczowe jest nie tylko finansowanie emerytur, lecz także profilaktyka, rehabilitacja, dłuższa aktywność zawodowa i budowanie świadomości, że dłuższe życie ma sens tylko wtedy, gdy oznacza więcej lat w zdrowiu i samodzielności – podkreślił.

Samodzielność i mobilność mają znaczenie

Podczas spotkania zwracano uwagę, że zdrowe starzenie powinno oznaczać możliwość jak najdłuższego samodzielnego funkcjonowania i pozostawania aktywnym.

Magdalena Kramska, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, wskazała, że każdy miesiąc i każdy rok samodzielności osoby starszej ma wartość dla całego systemu, ponieważ oznacza mniejszą potrzebę stałej opieki ze strony rodziny, opiekunów i państwa.

Podobny kierunek wskazał Michał Dzięgielewski, pełnomocnik prezesa NFZ, który zauważył, że wydłużająca się długość życia sprawia, że potrzebujemy nie tylko coraz skuteczniejszych terapii, lecz także systemu, który potrafi towarzyszyć pacjentowi w długiej ścieżce leczenia, często związanej z wielochorobowością. Zdrowe starzenie się wymaga więc zmiany perspektywy – od reagowania na kolejne choroby do skoordynowanej opieki, której celem jest jak najdłuższe życie w zdrowiu i możliwie największej niezależności. – Kolejnym krokiem w opiece zdrowotnej nad seniorami powinno być stworzenie w POZ interdyscyplinarnego zespołu, który wspólnie planuje i koordynuje opiekę nad pacjentem – z udziałem nie tylko lekarza i pielęgniarki, ale także dietetyka, edukatora, fizjoterapeuty, a w razie potrzeby również farmaceuty czy opieki długoterminowej. Taki model pozwoliłby lepiej wykorzystywać kompetencje poszczególnych specjalistów, ograniczać niepotrzebne kierowanie pacjentów do wyższych poziomów opieki i przede wszystkim uprościć seniorowi drogę przez system. W centrum powinien znaleźć się bowiem nie pojedynczy problem zdrowotny, lecz człowiek i jego sprawność, samodzielność oraz bezpieczeństwo – wyjaśnił przedstawiciel NFZ.

Nietrzymanie moczu a niezależność seniorów

Wątek samodzielności i mobilności jest szczególnie istotny również w kontekście nietrzymania moczu (NTM), choć problem ten nie był przedmiotem przywołanej dyskusji. Inkontynencja może znacząco wpływać na codzienne funkcjonowanie. Obawa przed wyciekiem, konieczność planowania dostępu do toalety czy brak poczucia bezpieczeństwa mogą sprawić, że osoba starsza zaczyna ograniczać wyjścia z domu, podróże, spotkania czy aktywność fizyczną.

Dlatego leczenie NTM i właściwe zarządzanie inkontynencją powinny być postrzegane także jako element dbania o samodzielność, mobilność i jakość życia.

Magdalena Osińska-Kurzywilk, Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, zwraca uwagę, że rozwój technologii w produktach chłonnych realnie zmienia życie osób z inkontynencją. Jeszcze dekadę temu wiele osób wychodziło z domu tylko „do najbliższego sklepu”, obawiając się krępujących sytuacji. Dziś nowoczesne wyroby chłonne pozwalają seniorom wracać do aktywności, uczestniczyć w zajęciach, spotkaniach i życiu społecznym.

Bezpieczeństwo higieniczne przekłada się na większą mobilność, a ta – na lepszą kondycję fizyczną i psychiczną. Odpowiednio dobrane rozwiązania mogą pomagać osobom z inkontynencją dłużej pozostawać samodzielnymi i aktywnymi.

Źródło: Medexpress

Czytaj również:
Osoby z inkontynencją chcą być mobilne i samodzielne. Edukacja zmienia postrzeganie NTM

Przejdź do treści