Używamy plików cookies do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki (odwiedź witrynę dostawcy Twojej przeglądarki aby dowiedzieć się jak to robić).
Aktualności

 

 

              REKLAMY

 

 

 

 

 

Siódmy rok bez wsparcia w II linii leczenia OAB
2021-03-29

Na łamach Rzeczpospolitej ukazał się wywiad z Anną Sarbak, prezeską Stowarzyszenia Osób z NTM "UroConti" dotyczący osób chorych na zespół pęcherza nadreaktywnego - OAB (overactive bladder).

Lista substancji leczniczych, refundowanych w zespole pęcherza nadreaktywnego, nie zmieniła się od początku swojego istnienia, czyli od 2011 roku. W Polsce refunduje się w niej obecnie w jedynie dwie substancje: solifenacynę i tolterodynę, charakteryzujące się takim samym mechanizmem działania. Niestety, mają one liczne skutki uboczne, do których należą: suchość w jamie ustnej, zaburzenia widzenia, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, zaburzenia procesów poznawczych, bóle głowy, zaburzenia rytmu serca, zaleganie moczu, nasilenie objawów choroby wrzodowej przewodu pokarmowego.
II linia leczenia, mimo wieloletnich apeli, m.in. Stowarzyszenia "UroConti" do dzisiaj nie jest refundowana. OAB i NTM choć nie zabijają, naprawdę potrafią zrujnować życie. Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, który nie refunduje II linii leczenia.
W Polsce, od zniesienia wymogu badania urodynamicznego dla solifenacyny (I linia leczenia OAB) przez wiceministra zdrowia Krzysztofa Łandę w 2016 roku oraz wprowadzenia do świadczeń gwarantowanych w leczeniu szpitalnym neuromodulacji nerwów krzyżowych (III linia leczenia OAB) przez wiceministra zdrowia Zbigniewa Króla w 2019 roku nic więcej dobrego nie spotkało pacjentów z NTM w ostatnich pięciu latach. Ciężko za pozytyw uznać zwiększenie w 2018 roku limitu ilościowego na refundowane środki chłonne, skoro kluczowy dla wielkości refundacji limit cenowy pozostał niezmieniony. Podobnie rzecz się ma z dodaniem wspomnianej już solifenacyny do listy leków dla seniora 75+ od marca tego roku. Najtańszy lek z tej grupy kosztuje obecnie 4-5 zł miesięcznie więc jest to spóźniona i symboliczna oszczędność, na dodatek skierowana jedynie do najstarszych pacjentów.
Nie może być też tak, że wniosek refundacyjny zamiast ustawowych 180 dni jest rozpatrywany latami, a minister Maciej Miłkowski, obecnie odpowiedzialny za refundację w resorcie zdrowia, zbywa nas ciągle ogólnikami. Tak niestety wygląda procedowanie wniosku o refundację mirabegronu.
Dzisiaj kluczowe dla pacjentów jest wydanie pozytywnej decyzji o refundacji mirabegronu w II linii leczenia OAB.

Więcej: www.rp.pl