Używamy plików cookies do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki (odwiedź witrynę dostawcy Twojej przeglądarki aby dowiedzieć się jak to robić).
Aktualności

 

 

REKLAMY

 

 

 

 

Potrzebna jest edukacja dotycząca NTM i lepszy dostęp do świadczeń
2019-07-04

Marzena Sygut, na łamach Rynku Zdrowia przeprowadziła wywiad z prof. Ewą Barcz, kierownik oddziału ginekologiczno-położniczego w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie na temat systemowego zorganizowania opieki nad chorymi z nietrzymaniem moczu oraz innymi chorobami dna miednicy oraz potrzebnej w tym temacie edukacji, zwiększenia świadomości chorych oraz zwiększenie dostępu do świadczeń zdrowotnych.

"W populacji dorosłych kobiet, czyli w wieku od 18 lat, NTM dotyka co trzecią kobietę. Niestety, częstość nietrzymania moczu rośnie wraz z wiekiem. Dlatego też w grupie pań po 50. roku życia, już co druga kobieta cierpi na jakąś formę nietrzymania moczu. Nie oznacza to jednak, że co druga kobieta w tym wieku musi być leczona, gdyż dolegliwość ta ma różny stopień nasilenia. Jeśli jednak przypadłość definiujemy jako epizody utraty moczu to faktycznie problem dotyczy połowy kobiet po 50. roku życia.

Wśród pań w wieku powyżej 70 lat, odsetek ten sięga 80 proc. Z tej populacji pacjentek leczeniu farmakologicznemu czy zabiegowemu powinno być poddanych ok. 40-50 proc. chorych. Niestety, szacujemy, że w Polsce leczonych jest jedynie ok. 10 proc.

Optymalne byłoby wprowadzenie wczesnej profilaktyki w postaci edukacji już dziewcząt w zakresie dbałości o prawidłowe funkcje dna miednicy. Konieczne jest również objęcie opieką profilaktyczną wszystkich kobiet, które zachodzą w ciążę. Powinny one uzyskać od systemu edukację w czasie ciąży i połogu - w jaki sposób należy dbać o stabilność dna miednicy. Taki system edukacji działa np. we Francji. Tam wszystkie panie, które rodzą dzieci, mają konsultacje uroginekologiczne, a także otrzymują wczesną rehabilitację, jeśli ta jest potrzebna lub uczą się jak ćwiczyć, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia nietrzymania moczu czy wypadania narządów miednicy.
Dziedzina wiedzy i praktyki jaką jest uroginekologia jest szeroka i specyficzna i w wielu krajach utworzono specjalizację szczegółową pozwalającą kształcić się w tym kierunku. W Polsce, niestety, potrzeba ta nie znajduje obecnie odzwierciedlenia w działaniach systemowych.

Także wśród społeczeństwa, lekarzy POZ i geriatrów świadomość tej choroby jest mała. Pamiętajmy, że jest to dolegliwość bardzo wstydliwa. Łatwiej dzisiaj otwarcie mówić o walce z chorobą nowotworową niż przyznać się do tak intymnego problemu jakim jest nietrzymanie moczu."

Pełna treść wywiadu: www.rynekzdrowia.pl