Używamy plików cookies do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki (odwiedź witrynę dostawcy Twojej przeglądarki aby dowiedzieć się jak to robić).
Aktualności

 

 

REKLAMY

 

 

 

 

Urologia, drugi po zaćmie trend w turystyce medycznej Polaków
2018-01-31

W 2017 r. 700 chorych na choroby urologiczne wybrało leczenie w zagranicznych klinikach, w których czeka się na zabieg o wiele krócej niż w Polsce. Urologia to drugi po zaćmie trend w turystyce medycznej Polaków.

Chorzy jadą za granicę z tymi schorzeniami urologicznymi, w których ważne jest szybkie podjęcie terapii. W Polsce szanse na to są niewielkie.

Za wszystkie zabiegi zapłacił NFZ, a ich cena łącznie wyniosła ponad 5,5 miliona złotych. To o dwa miliony więcej niż rok wcześniej.

Dolnoślązacy wyjeżdżają na operacje nie tylko do Czech. Coraz więcej decyduje się na zabieg w Niemczech. W wypadku tego drugiego kraju są to głównie mężczyźni korzystający z usług urologów.
Według danych NFZ najczęściej wykonywane zabiegi to przerost gruczołu krokowego, litotrypsja nerki, uretrocystoskopia i rozciągnięcie pęcherza bez biopsji.

Popularność tych zabiegów w niemieckich klinikach nie dziwi polskich urologów. W Polsce kolejki do operacji nowotworów urologicznych, jak i innych schorzeń, takich jak kamica układu moczowego, są bardzo długie, nawet trzymiesięczne. Dzieje się tak z powodu braku urologów w szpitalach - komentuje dr hab. Anna Kołodziej.

W Polsce pacjent we wczesnym stadium choroby nie ma szans na wyleczenie. Właśnie przez zbyt długie kolejki. Tracą na tym wszyscy. Społeczeństwo, bo tacy pacjenci po prostu umierają. Nasz budżet, bo leczenie pacjenta w zaawansowanej fazie choroby jest bardzo kosztowne.

Źródło: www.termedia.pl




REKLAMA